,,Chłopcy na mnie nie lecą, bo mam gruby tyłek”

6
6041

Nasza czytelniczka uważa, że nie ma powodzenia z powodu zbyt dużej pupy i chciałaby jakoś rozwiązać ten problem. Macie dla niej jakieś porady?

,,Cześć,

Mam taki dość poważny problem, bo sprawia to, że jestem ciągle smutna i mi się wydaje, że coś jest ze mną nie tak. Chodzi o to, że mam duży tyłek. Pewnie teraz część czytelników się zaśmiała, ale mi nie jest do śmiechu. Ogólnie mam tak masakryczną figurę, że przez to nie mogę sobie zleźć chłopaka. W szkole często się ze mnie śmieją, a nawet parę razy mnie klepnęli. Byłam w tym u wychowawczyni, ale oczywiście zlała temat i powiedziała, żebym mówiła, że sobie nie życzę takiego traktowania. Jakby kogokolwiek to obchodziło, czego sobie życzę. ,,To nie jest koncert życzeń” – tak mi powiedzieli. Ale wracając do tematu to przez moją wielką d*pę nikt nie chce się ze mną umówić, jedynie jakieś zboki. Powiecie, żebym schudła, ale po pierwsze to nie jest takie proste, a po drugie już nieraz inni mi mówili, że ale ja mam płaski brzuch. Gorzej się robi niżej (bo uda też mam trochę szersze), a przecież nie da się schudnąć tylko z wybranej części ciała.

Mam profil na takim jednym portalu i tam mam tylko zdjęcia twarzy, to kolesie piszą, ale jak się z kilkoma spotkałam na żywo, to potem jakoś się znajomość kończyła. Wiem, że to przez mój zadek.

Pomijam już fakt kupowania spodni. To jest po prostu dramat. Nic na mnie praktycznie nie pasuje. Dobrze wyglądam w sukienkach i spódniczkach kloszowanych, ale teraz już się robi zimno, zresztą nie czuję się w nich zbyt swobodnie.

Co mam robić, żeby chłopacy zwracali uwagę tylko na moją twarz albo charakter, a nie na tyłek? Albo jak schudnąć?”

duże pośladki

 

Źródło zdjęć: http://pl.pinterest.com

PODZIEL SIĘ

6 KOMENTARZE

  1. Moim zdaniem powinnaś zmienić sposób myślenia 🙂Tysiące dziewczyn na instagramie chwali sie swoimi krągłościami i nie ma z tym problemów . Sama nie jestem najszczuplejsza więc wiem jak to jest gdy nie możesz dobrać sobie odpowiednich spodni które wszędzie będą idealnie lerzeć 😉Gdy przestaniesz skupiać sie tylko na tym „mankamęcie” figury inni też przestaną zwracać na to uwagę , a jak ktoś nadal będzie mieć z tobą jakiś problem to najprawdopodobniej ma dużo większy z sobą więc sie nie przejmuj 😘

  2. Jak tak patrze to budowe ciala mamy chyba podobną. Nieraz słyszałam że mam duży tyłek, ale zaczęłam się z tego śmiać. Jeśli pokażesz ludziom, że cie to nie rusza to w końcu przestaną (sama się o tym przekonałam) Do tego ćwiczę trochę i teraz zdarza się, że ktoś mi powie, że mam ją ładnie zaokrągloną czy coś, więc polecam 😉 Ale pamiętaj, naucz się mieć dystans do samej siebie a jeśli jest ci z tym ciężko to postaraj się coś w życiu zmienić 😀 Powodzenia :*

  3. Urwało mi komentarz, część druga.
    … Ważne jest, że nie są one niemożliwe i szkoła będzie się ich bała, więc musi zareagować. Jeśli reakcja ta będzie oporna, postrasz ich pójściem do np. gazety, machając przed nosem papierkiem z pieczątką. Albo do kuratorium.

    Ostatnia sprawa: Może Cię to zdziwić, ale wiem, jak się czujesz. Od około trzeciej klasy podstawówki obiektem codziennych kpin był mój biust. Gdy reszta dziewczyn była zupełnie płaska, ja dość wcześnie zaczęłam dojrzewać i „miałam czym oddychać”. Trwało to do połowy piątej klasy, byłam stale gnębiona z tego powodu przez połowę chłopców ze szkoły, ze starszych klas jak i mojej. Nabawiłam się mnóstwa kompleksów, nie mogłam patrzeć na te przeklęte cycki. Teraz wcale nie są one dla mnie czymś złym, przeciwnie, to atut.
    Wiem, że pismo jest dość poważnym rozwiązaniem sytuacji, ale jeśli ona Cię boli i inne nie działają, to nie ma co czekać. Chodzi tutaj przecież o Twój komfort.
    Trzymaj się.

  4. Z jednej części ciała nie schudniesz. Możesz próbować specjalnych ćwiczeń na wyszczuplenie ud no i zdrowa dieta. Poza tym długie cardio, bo ono spala tłuszcz. Możesz biegać, skakać na skakance, jeździć na rolkach.
    Ale!
    Taka jest Twoja figura. Z tego co opisujesz, to typ gruszki. Jest wielu facetów, którym bardzo podoba się duża pupa. Z resztą spójrz choćby na Nicki Minaj, ona zrobiła na swoim tyłku karierę. Nie zmienisz typu swojego ciała, ta pupa zawsze będzie. Naucz się to akceptować, a potem kochać. Zrób z niej zaletę, szczególnie teraz, gdy dziewczyny robią sobie operacje plastyczne i używają wypełniaczy pośladków. Zaakceptuj i pokochaj siebie.
    I, ostatnie! NIKT NIE MA PRAWA DOTYKAĆ CIĘ BEZ TWOJEJ ZGODY. Klepanie po tyłku jest molestowaniem, niczym innym. To molestowanie i uświadom to sobie. Jeśli nauczycielka nie reaguje, idź do niej po raz kolejny i stanowczo zarządaj, by coś z tym zrobiła, bo nagminnie padasz ofiarą molestowania. Jeśli nie ma efektów, to do dyrektora. Masz prawo. I co z rodzicami? Możesz im o tym powiedzieć, bo to nie Ty jesteś tu winna. I jeśli znowu zostaniesz klepnięta, nazwana w jakiś sposób etc, to nie mów, że sobie tego nie życzysz, bo jak widzisz, to niestety nie działa. Niektórzy ludzie po prostu są kretynami i nie potrafią przyswoić prostej informacji. Złap za rękę, wykręć ją, odwiń się, uderz mocno w twarz, odpowiednio odpowiedz. Mam świadomość tego, że nie są to elokwetne metody, ale skoro te elokwentne nie działają, to trzeba inaczej. Chłopcy widzą, że padasz ofiarą więc to wykorzystują. Jeśli będziesz miała dostać uwagę za swoje zachowanie, zrób burzę, bo ponownie: nie jesteś winna. Broniłaś się po tym, jak ktoś Cię zmolestował.
    Ostatecznie napisz pismo i dostarcz je do sekretariatu. Opisz sytuację, wszystkie incydenty, zaznacz, że zdarza się to nagminnie, a wychowawczyni, po zgłoszeniu sprawy, nie zareagowała i nic nie zrobiła. Opisz, co Ci poleciła i jak potem zadziałało to w praktyce – czyli nic nie dało. Zaznacz, że jest to molestowanie. Napisz wyraźnie, że sytuacje te mają duży wpływ na Twoją psychikę etc.
    I teraz tak – gdy dostarczasz to pismo, miej przy sobie kopię. I najważniejsze – potwierdzenie odbioru. Nie wychodź z sekretariatu dopóki nie dostaniesz pieczątki na Twojej kopii i potwierdzeniu (te rzeczy zachowujesz dla siebie). Chodzi tu o to, że tak jak normalnie zapewne zapomnieliby o Twojej sprawie i od razu wyrzucili ją do kosza, tak gdy dali Ci pieczątkę, jest to jasny znak: dostaliśmy pismo, przeczytaliśmy je. Muszą więc coś w tej sytuacji zrobić. MUSZĄ. Mają bardzo duże ryzyko, że np. coś sobie zrobisz i motywem będzie traktowanie w szkole. Wtedy będą obwiniani o to, że nie udzielili żadnej pomocy i ignorowali Twoje jasne odwołania, pociągnie to za sobą szereg bardzo dla nich nieprzyjemnych konsekwencji, takich jak m. in. postępowania karne. Równie dobrze, możesz też iść z tym do mediów, i kartka z pieczątką będzie takim dowodem, że szkoła będzie spalona.
    Oczywiście, podane przeze mnie przykłady, to zapewne nie są sytuacje, które zamierzasz wcielić w życie. Ale! Ważne jest, że nie są one niemożliwe i szi

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here