,,Nadal kocham byłego. Czy powinnam o niego walczyć?”

6
2557

Ania zdała sobie sprawę z tego, że nadal kocha swojego ex. Czy nie jest już za późno?

,,Cześć Wam,
Piszę ten list z powodu, że już sama nie umiem sobie odpowiedzieć na wiele pytań i liczę na to, że mi pomożecie.

Zeszłego roku zaczęłam pisać z pewnym chłopakiem, którego wcześniej już kojarzyłam. Pisaliśmy ze sobą, spotykaliśmy się żeby porozmawiać, bliżej się poznać i zaczęliśmy ze sobą chodzić. To był mój pierwszy chłopak i nie wiedziałam jak to będzie, nie wiedziałam jak mam się zachowywać w wielu sytuacjach i bałam się tego wszystkiego. Był to krótki związek, bo trwał zaledwie miesiąc, ale ja odczuwałam to jakby to było kilka miesięcy razem, bo dobrze się dogadywaliśmy.

Nie wiem szczerze mówiąc jaki był powód zerwania, ale podejrzewam, że chodziło o to, iż nie spotykaliśmy się często i to z mojego powodu,a do tego jego koledzy go namawiali do zerwania ze mną. Po zerwaniu nie udawaliśmy jak głupki, że się nie znamy, tylko zwyczajnie ze sobą czasami popisaliśmy i jak się gdzieś spotkaliśmy przypadkiem to ‚Cześć’ też sobie powiedzieliśmy. On raz chciał spróbować jeszcze raz i bardzo się starał żeby wszystko naprawić i się ze mną spotkać, porozmawiać o tym, ale ja nie chciałam (żałuję teraz) i wciskałam mu kit, że nie mam czasu na spotkania. Kiedyś się na niego obraziłam, nie odpisałam mu na wiadomość i się zaczęło wszystko pieprzyć…

Pierwsza i ostatnia wiadomość jaką od niego dostałam po tym jak mu nie odpisałam to były życzenia z okazji Dnia Kobiet i od tamtego czasu nie piszemy już ze sobą. Teraz będzie mijało jakieś 10-11 miesięcy od zerwania, a ja nie mogę przestać o nim myśleć. Nocami płaczę, że tak się to skończyło i dużo bym dała, żeby dostać od niego chociaż głupiego SMS-a z kropką. Na Facebook’u jak widzę, że jest dostępny, patrzę tylko w wiadomości czy może do mnie napisał… Widzieliśmy się parę razy, mijaliśmy się, ale ja udawałam, że go nie widzę, ale czułam jego wzrok na sobie. W zasadzie to mogłam powiedzieć mu ‚Cześć’, albo się chociaż uśmiechnąć do niego, ale najwyraźniej moja duma nie pozwoliła na to i czekałam, aż on zrobi ten pierwszy krok. Już nie wiem co mam robić…

Od września będę chodziła do szkoły, która się znajduje obok jego szkoły i nie wiem czy mam sobie dać z nim spokój? Szczerze mówiąc nie wiem nawet czy on teraz chodzi z jakąś dziewczyn (bo kiedyś to był z niego niezły babiarz). Ale ja naprawdę nie chcę go stracić. Chciałabym z nim popisać, ale nie lubię pisać pierwsza i do tego nie wiem jaka by była jego reakcja. Czy by chciał dalej ze mną pisać? Albo by wcale nie odpisał… A może by mnie wyśmiał z kolegami? Jejku co ja mam dalej robić? Nocami nie śpię i myślę co by było gdyby się wszystko potoczyło inaczej. Niby dwa razy nie wchodzi się do tej samej rzeki… Ale ja bym zaryzykowała, dla nas… Dziękuję, że dotrwałyście do końca mojego listu 🙂 Mam nadzieję, że mi pomożecie i napiszecie co mogę dalej robić z tym i jak postępować dalej? Liczę na Was :)”.

Ania, 17 lat

,,Nadal kocham byłego. Czy powinnam o niego walczyć?"

Źródło zdjęć: http://favim.com

PODZIEL SIĘ

6 KOMENTARZE

  1. Ania miałam tak samo taki sam przypadek jak Twój i moim zdaniem powinnaś spróbować napisać, tak jak wspomniałaś wcześniej nie lubisz pisać pierwsza rozumiem to, bo mam tak samo ale jeżli ci na czymś ci zależy to powinnaś napisać. Może akurat znowu będziecie razem. Zrób to, bo jeżeli tego nie zrobisz będziesz żałować tak jak ja tego żałowałam że nie podjełam się tej waliki.

  2. Mam podobny problem jak ty ;/ i tez nadal cos czuje do byłego pomimo ze nie jesteśmy razem juz rok a bylismy razem 5 miesiecy cudownych miesięcy 🙂 bardzo za nim tęsknie chciałabym mu powiedzieć co czuje ale boje sie ze on do mnie nic i mnie tylko wysmieje To ja z nim pierwsza zerwałam i bardzo załowalam chcialam wrocic ale on nie chciał minoł rok i nwm czy o nim zapomniec ?

  3. Jeszcze tydzień temu miałam podobny problem. Jakoś 5 miesięcy temu zerwalam z chłopakiem. Byliśmy razem ponad 1,5 roku i byl moim pierwszym chłopakiem. Bardzo mi na nim zależało i bardzo go kocham i kochałam, ale niestety pewne sytuacje mnie do tego zmusiły. Rozstałam się z nim wiedząc ze będzie to dla mnie lepsze, ale bardzo przez to cierpiałam. Cały czas za nim tęskniłam i czułam potrzebę jego bliskości ale nie wiedziałam czy ma kogoś i on mial na mnie totalnie wyjebane. Ostatnio stwierdziłam ze skoro mamy ze sobą kontakt na codzień to chciałbym z nim pogadać i zakończyć ta cała spine między nami. Powiedziałam o tym jego kolegom ale oni mi odradzili pomysł rozmowy z nim i stwierdzili ze powinnam dac sobie spokój bo już nie mamy o czym rozmawiać i tak tez zrobiłam. Jednak tydzień temu na kolacji (bo jesteśmy razem na obozie) po pięciu miesiącach milczenia zamieniliśmy ze sobą dwa zdania. Byłam wtedy wniebowzięta. Potem siedziałam u nich w pokoju z dziewczynami i nagle on zaczął mnie zaczepiać. Zaczęliśmy się bić na żarty po czym skończyłam wtulona w niego. No i okazało się ze on również za mną tęsknił ale także nie potrafił się do tego przyznać. Dlatego powiem ci tyle zrob to, nie czekaj. Trudno i tak nie macie teraz kontaktu to nawet jeśli się poklocicie to i tak go nie stracisz, a nóż widelec może on także dalej cie kocha.

  4. Spróbuj bo potem będziesz żałowała do końca życia, że nawet nie zawalczyłaś. Powiedz mu to samo co tutaj w tym liście i jeśli jest fajny to zrozumie, jeśli nie to nie warty.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here