,,O zmarłych pamiętajmy cały rok”

6
1836

Marzena chciała podzielić się z Wami swoimi spostrzeżeniami na temat Wszystkich Świętych. Przeczytajcie jej list!

,,Cześć, mam na imię Marzena i mam 15 lat. Czytam wszystkie listy, jakie pojawiają się na stronie. Niektóre są ciekawe, inne mniej. Z niektórymi się zgadzam, inne są mi dalekie. Wreszcie sama postanowiłam do Was napisać. Może i nie jest to jakiś problem, bo nie potrzebuję porady. Chciałam za to usłyszeć opinie innych czytelniczek (a może czytelników też?), bo pewna sprawa nie daje mi spokoju. Co roku zastanawiam się, jak to jest, że nagle przez kilka dni przed i kilka dni po ludzie robią się tacy wielce religijni i nagle tak bardzo tęsknią za bliskimi, którzy już odeszli. Mam oczywiście na myśli Wszystkich Świętych.

Być może większość z Was nie zwróciła na to uwagi, ale jeszcze 2 tygodnie temu, miesiąc temu na cmentarzach było pusto i ponuro. Dokładnie tak samo będzie za góra 2 tygodnie. Dla mnie to jest takie sztuczne i udawane. Kupowanie jak największych zniczy i wieńców, żeby wszyscy dookoła widzieli. A ile razy takie osoby pomyślały o tych zmarłych przez cały rok? Często bywam na cmentarzu (lubię ten klimat i spokój), więc wiem o czym mówię.

Teraz jest tam taki tłok, że nie idzie w ogóle przejść. Przed cmentarzem nie ma jak zaparkować auta (dobra, ten problem akurat mnie nie dotyczy, ale chodzi o sam fakt), te wszystkie paniusie w szpilkach spoglądające tylko, czy czasem na grobie obok nie ma więcej zniczy (i nie daj boże większych) niż u nich. Powiem Wam, że według mnie to jest po prostu żałosne.

Właśnie z tego powodu jedynym momentem w roku, kiedy unikam cmentarzy, jest właśnie Wszystkich Świętych. Chodzę tam jedynie wieczorem, bo wtedy jest tam naprawdę magicznie od tych wszystkich zniczy. Wieczorem nie ma tam też zbyt dużo ludzi, no bo przecież po ciemku nic nie widać, więc nie można nikogo obgadać.

Co o tym myślicie? Macie podobnie jak ja czy w ogóle nie zwracacie na to uwagi? Chciałabym poznać Wasze zdanie. Marzena”

Źródło zdjęć: Pixabay

PODZIEL SIĘ

6 KOMENTARZE

  1. Myśle raczej ,że Święto Wszystkich Świętych .To czas w którym całą rodziną spotykamy się nad grobani tych,którzy jusz nie żyją( Raczej trudno by było ni z tego ni z owego w ciągu roku uwówić się tak).ludzie nie mieliby motywacji żeby w ogóle się tam pojawić a tak to jest wręcz ich powinnością i mają powud dla którego mają się tam wybrać.Oczywiście ,że trzeba dbać o groby przez cały rok aleprzecież większość tak robi(nie przynoszą gur kwiatów lecz dbają o czystość i schludność wybranego nagrobka)na prawie każdym grobie pali się przynajmniej jeden znicz.A w dzień Wszystkich Świętych ,Symbolicznie pokazujemy że pamiętamy.

  2. Nie do końca się z Tobą zgadzam. Święto Zmarłych to piękna tradycja i z rozmów z osobami z innych krajów, które nie znają tego zwyczaju, wiem, że zawsze są one bardzo miło zaskoczone, a wręcz zazdroszczą nam takiej pięknej i wzruszającej tradycji. Wiem jednak, że w liście nie tyle negujesz „Wszystkich Świętych” co zwracasz uwagę na niektóre zachowania Polaków. I tak – jeśli chodzi o rywalizację, to trzeba pamiętać, że ona będzie dotyczyć każdej sfery życia. Niektórzy ludzie (nazwałabym ich głupimi, ale tego nie zrobię) są w stanie rywalizować ze sobą o wszystko, zaczynając od tego, który z nich ma ładniej przystrzyżony krzaczek w ogródku, przez to, którego dziecko ma ładniejsze kanapki do szkoły, kończąc na tym, czyj bliski ma większe i bardziej kolorowe znicze na grobie podczas Wszystkich Świętych. Tak już jest i nie za dużo da się z tym niestety zrobić, innych nie zmienisz. Co do pamiętania o zmarłych przez cały rok – zgodzę się, ale to, że nie „odwiedzamy ich” tak często nie jest karygodne. Po tym, jak nasz bliski odejdzie po jakimś czasie godzimy się z tym i zostawiamy to za sobą. Nie oznacza to, że mamy o nim zapomnieć, ale uważam, że lepiej dla nas, jeśli po żałobie i okresie smutku z powrotem wrócimy do żyjących, w końcu to właśnie nimi powinniśmy się zajmować, gdyż tym martwym już raczej, brzydko mówiąc, nasze zaangażowanie lub nie różnicy nie zrobi. Nie mówię, że mamy o nich zapomnieć, powinniśmy o nich pamiętać, skoro to ważne dla nas osoby. Chcę przekazać, że wiele osób pamięta o zmarłych, wspomina ich czy zwraca się do nich w myślach, a jednak nie jest stałymi bywalcami cmentarzów, gdyż po prostu nie każdy ma potrzebę odwiedzania miejsca pochówku bliskiego i można czcić i utrzymywać jego pamięć nie będąc tam. Grób powinien być mniej lub bardziej zadbany, ale myślę, że świeże kwiaty czy znicze nie są do czczenia czyjejkolwiek pamięci potrzebne, bo po pierwsze, ważne jest to, co mamy w sercu i głowie, nie co ustawimy na grobie bliskiego, a po drugie nie każdego stać na wydawanie pieniędzy na takie „ozdobniki”. W dodatku, tutaj już przykład z mojego otoczenia – osoby mi i mojej rodzine bliskie leżą na dwóch różnych cmentarzach – jeden 3 godziny od mojego miejsca zamieszkania, drugi godzin 10. Z racji rodzaju pracy moich rodziców i innych niedogodności praktycznie na tych cmentarzach nie bywamy, nawet w weekendy, gdyż wtedy też pracują. Nie oznacza to jednak, że o zmarłych zapomnieliśmy, przeciwnie, żyją oni w naszych sercach.

    Dla mnie we Wszystkich Świętych chodzi o to, by zatrzymać się na chwilę i jeszcze bardziej niż zazwyczaj pomyśleć i poświęcić czas tym, których już z nami nie ma. Jest to dzień, w którym skupiamy się na nich jeszcze bardziej niż zazwyczaj i nie ma w tym nic złego.

  3. nie moge sie z toba zgodzic, poniewaz przeciez po to jest to swieto. zeby pojsc na cmentarz, powspominac i pomodlic sie zmarlych. racja, powinnismy pamietac o nich caly rok, ale to ze nie chodzi sie codziennie na cmentarz postawic znicz jest czyms strasznym? nie kazdy moze sobie na to pozwolic i sadze ze to dobrze ze chociaz w ten dzien tam idziemy

  4. Nigdy na to nie zrobiłam uwagi, ale po przeczytaniu Twojego listu potwierdzam, że tak jest. Mieszkam na wsi, blisko cmentarza i nie ma tam na co dzień dużo ludzi. Jednak jakoś mi nie przeszkadza to, że Ci ludzie przychodzą akurat w ten dzień. Cześć z nich może jest na pokaz, ale według mnie nie tak dużo. Jest też taki problem, że bardzo duża część ludzi z mojej parafii to tacy wierzący, ale nie praktykujący. Nie chce im się chodzie do Kosciola co niedzielę, ale przychodzą jednak we wszystkie święta i robią to raczej szczerze. Duża część osób nie ma jakoś wiele czasu na co dzień na odwiedzanie grobów. Np. moj tata ma na cmentarzu swoich rodziców i stara sie tam byc jak najczesciej, ale i tak wychodzi rzadko. I wtedy ten czas początku listopada jest takim momentem kiedy łatwiej się od wszystkiego oderwać i iść na cmentarz. A z tymi ludźmi co przychodzą na pokaz to myślę że lepiej żeby pomodlili się trochę z musi niż wcale

  5. Mam takie samo zdanie i też to zauważyłam. W mieście w którym mieszkam nie mam żadnych grobów „do odwiedzenia”, ale za każdym razem, gdy przejeżdżamy koło miejsca, gdzie pochowany jest jakiś zmarły obowiązkowo na cmentarz zajeżdżamy. I we Wszystkich Świętych o to chodzi. Jeśli ktoś bliski jest pochowany daleko od miejsca, gdzie mieszkamy na codzień, to żeby w ten jeden dzień pojechać na jego grób.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here